Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góry. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 października 2014

Żabnica- skałka 26.10.2014



Na szlaku byliśmy przed 8, wyruszyliśmy zielonym szlakiem na: Hala Rysianka- schronisko PTTK- 2,15h.
Schronisko znajduje się na wysokości 1324 m.n.p.m, szlak bardzo przyjemny, mimo dość stromego podejścia na początku. Następnie przeszliśmy również zielonym na: Hala Lipową - schronisko PTTH - 15min. Które znajduje się na wysokości 1290 m.n.p.m. to wszystko co było w planach na dziś a dzień jeszcze długi więc dodatkowo wybraliśmy się do kolejnego schroniska, również zielonym szlakiem 1,30h na: Hala Boracza która znajduje się na wysokości 854 m.n.p.m, gdzie odpoczęliśmy i zjedliśmy przepyszne oscypki z żurawinką. Wróciliśmy czarnym szlakiem prosto na parking samochodowy ok. godz. 15. 
Kolejny udany wypad, mimo dużego błota, oszronienia na szlaku, śliskich mokrych liści i dość zimnego powietrza.









niedziela, 12 października 2014

Wisła 25-27.07.2014

P7182740.JPG
Dzień 1
Żółtym szlakiem  Stożek schronisko -45 min. do Stożek mały 825m.n.p.m., następie na Stożek Wielki -960m.n.p.m. Szlak przyjemny, choć ja dziś miałam ciężki dzień, więc szło mi się ciężko. Widoki ze szczytu słabe, nic szczególnego, więc poszliśmy w czerwonym szlakiem w kierunku  Kiczory, gdzie wdrapaliśmy się na skałki, skąd wyłania się ładny krajobraz.
P7192861.JPG
Dzień 2
Żółtym szlakiem z Wisły Dziechcinka w kierunku Trzy Kopce Wiślane -1,5h, przez Kamienny- 790m.n.p.m, Trzy Kopce Wiślane 803m.n.p.m oraz Gościejów 811.m.n.p.m. Wracaliśmy przez Wisła Gościejów -1h.
Tu widoków pojawiło się troszkę więcej, na szlaku brak tabliczek o szczytach. Szlak prowadzi na początku dość długo przez betonową małą ulicę.
P7182811.JPG
Dodatkowe atrakcje:
- Kino plenerowe w centrum wisły, na które dojechaliśmy rowerami właścicielki naszego pensjonatu - bez świateł i ze słabymi hamulcami.
- Galeria Adama Małysza
- Spacer po Ustroniu

Zakopane 19-25.05.2014

P5209804.JPG
Tygodniowy wyjazd w góry z rodzinką, był dla mnie czasem wyzwania fizycznego jak i psychicznego. Wyjechałam z myślą odpoczynku i relaksu. Nieświadoma tego, co mnie tam czeka.

Dzień 1
Rozpoczęliśmy od przejścia czarnym szlakiem
"Droga pod reglami" na Sarnią Skałę - 1327m.n.p.m. gdzie od razu wyłonił się piękny widok zaśnieżonych tatr. Coś przepięknego i mimo dość silnego i zimnego wiatru, chciałoby się tu zostać na kilka godzinek. Następnie schodząc w dół poszliśmy zobaczyć Wodospad Siklawica, który zrobił na mnie ogromne wrażenie, szczególnie w tak słoneczny dzień. Następnie powędrowaliśmy doliną Strążyską i doliną Białego.
P5210024.JPG 
Dzień 2
Najtrudniejszy dzień w całym tym tygodniu, fizycznie i psychicznie. Mimo że zostałam poinformowana o tym że im wyżej tym więcej może pojawić się śniegu, to nie wzięłam tego pod uwagę.
Z Wodogrzmotów Mickiewicza powędrowaliśmy zielonym szlakiem do Doliny Pięciu Stawów Polskich - 1670m.n.p.m. długa i nudna wędrówka przez szlak, z wysokimi drzewami i bez widoków, oczywiście do czasu, tak jak mówiła siostra, pojawił się śnieg, byłam już zmęczona przez uciążliwe słońce, a tu nagle pojawiła się stroma ściana topniejącego śniegu, mimo zimowych butów trekkingowych, podejście było trudne. Po kilku minutach jednak wyłonił się piękny widok ośnieżonych stawów oraz schroniska, gdzie zrobiliśmy sobie pierwszy odpoczynek na drugie śniadanie i ciepłą herbatę. Kilka zdjęć i w drogę, jako że powrót był dość ciężki, postanowiliśmy iść dalej po śladach które zostawił ktoś przed nami, im wyżej tym ciężej. Wiele razy panikowałam i miałam świadomość że jeden zły ruch i mogę stoczyć się ze szlaku. Widoki niesamowite, ale śnieg po kolana, oraz wpadanie w niego po pasy, było bardzo uciążliwe. Ok. 100 metrów wzwyż, a potem już schodzenie coraz niżej i niżej w kierunku Morskiego Oka -1410m.n.p.m a potem już niebieskim szlakiem w kierunku Polanicy Białczańskiej. Niesamowity dzień, a oglądając zdjęcia z tej wyprawy, wciąż nie wierzę że tam byłam.
 P5209803.JPG
Dzień 3
Dziś trochę spokojnie; z doliny Kościelisko zielonym szlakiem w kierunku schroniska Hala Ornak - 1400m.n.p.m, po drodze zwiedzenie Jaskini Mylnej, a po schronisku odpoczynek przy pięknym Smerczyńskim Stawie.
Wieczorem czas na Krupówki.
 P5219982.JPG
Dzień 4
Rozpoczęliśmy wędrówkę od doliny Chochołowskiej - gdzie zielonym szlakiem kierowaliśmy się do schroniska Siwa Polana, aby zaoszczędzić siły i czasy, pojechaliśmy wypożyczonym rowerem, ok 9 km. Po odpoczynku w schronisku już pieszo kierowaliśmy się na pierwszy z trzech szczytów - Grześ - 1653m.n.p.m, następnie Rakoń - 1879m.n.p.m gdzie powoli pojawiały się płaty śniegu, oraz piękne malownicze obrazy gór, wędrowaliśmy odsłoniętymi klifami, w rażącym słońcu i dużym chłodnym wietrze. Następnie weszliśmy stromszym podejściem na Wołwiec - 2063m.n.p.m. Ogromny wiatr i niesamowite widoki, coś cudownego.
Na drogę powrotną wybraliśmy szlak niebieski w kierunku schoniska, było dość stromo i dużo śniegu więc sobie trochę skróciliśmy drogę zjazdem ok 150-200m w doł na pupie. Najlepszy zjazd w życiu!. Po schronisku rowerem do doliny i do apartamentu!.
 P5220181.JPG
Dzień 5
Dziś znów spokojnie - Zielonym szlakiem na Rusinową polanę oraz niebieskim szlakiem do Polanicy Białczańskiej.
Popołudnie przeznaczyliśmy na odpoczynek, a wieczór spędziliśmy czekając na wschód słońca na Gubałówce
 P5220145.JPG
Dzień 6
Niebieskim szlakiem Kalatówki, Hala Konradowa na Giewont - 1893m.n.p.m, przed samym Giewontem, w chwili pojawienia się łańcuchów pojawił się mój lęk wysokości, więc wesoło nie było, ale nie mogłam przepuścić szczytu z mojej listy, więc jakoś weszłam. Odpoczynek zrobiliśmy sobie przy Przełęczy Kondrackiej - 1725m.n.p.m a następnie schodziliśmy żółtym szlakiem w kierunku doliny małej łąki oraz drogi pod reglami.

Cały wyjazd skończył się szczęśliwie, mimo obolałych mięśni i spalonej od słońca twarzy, którą ciężko było przywrócić do normalnego wyglądu.




P5220243.JPG
P5220199.JPG

Babia Góra 05.07.2014

P7052151.JPG
Wchodziliśmy niebieskim szlakiem- Markowe Szczawiny- Schronisko PTTK - 2h. Spokojny szlak do schroniska, który można potraktować jak spacer.  Następnie żółtym szlakiem na Babią Górę - 1,15h - 1725m.n.p.m.. Ciekawy szlak z łańcuchami oraz klamrami, dla osób z większą kondycją. Sam szczyt w ładną pogodę super, niesamowite widoki. Jednak szczyt odsłonięty na wiatr, wiec warto pamiętać o ochronie głowy.
P7052305.JPG
Powrót wybraliśmy zielonym szlakiem :Lipnica w kiczory - 2,15 h, przez Gówniak- 1617m.n.p.m, oraz przez Kępę - 1521m.n.p.m, następnie czerwonym szlakiem "przełęcz krowiarki - 0,30h. przez Sokolicę - 1367m.n.p.m.